Dzisiaj znowu dostałam telefon od dyrektorki. Okazało się, że córka odjechała ze szkoły z jakąś babką. Próbowałam się dodzwonić do Alexandry, ale nie odbierała.
Trochę się martwiłam, obdzwoniłam wszystkie jej koleżanki, ale nikt nic nie wiedział. Włączyłam na chwilę telewizor i zobaczyłam ją w wiadomościach. Brała udział w jakimś strajku! Po chwili usłyszałam dzwonek telefonu. Myślałam, że to mała, ale dzwonili z policji, abym odebrała córkę. Dostała szlaban.
Niespodziewanie odwiedził ją jakiś kolega. Pozwoliłam, aby wszedł do domu, bo mała nigdzie nie wyjdzie. Od początku wydawał mi się jakiś dziwny. Ich relacje nie były chyba czysto koleżeńskie, a ona ma przecież tylko 11 lat, a on 17!
Przytulali się i wgl wyglądało to dziwnie.
Po 20 wyprosiłam go i kazałam małej pomóc mi przy kąpieli trojaczek ;]
Około drugiej w nocy wstałam, bo Savannah płakała. Nosiłam ma na rękach. Wyjrzałam przez okno i zobaczyłam jak Alexandra uciekła z tym swoim kolegą. Wróciła nad ranem, kompletnie pijana i inaczej ubrana.
Na razie nie da się z nią wgl rozmawiać, jak tylko trochę jej się polepszy poważnie sobie porozmawiamy.
-
Czterolistna Koniczynka :):
-
Czterolistna Koniczynka :):
-
Drina Angelina Castr:
Pokaż wszystkie (9) ›